Całonocna akcja ratowników TOPR

Artykuł
W górach panują niesprzyjające warunki turystyczne
Fot. Pixabay/krystianwin

Ratownicy TOPR przez całą noc z soboty na niedzielę sprowadzali z Orlej Perci czterech obcokrajowców, którzy bez przygotowania wybrali się w niesprzyjających warunkach na najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach. Turyści w kompletnych ciemnościach i mgle oczekiwali na ratunek w rejonie Żlebu Kulczyńskiego.

Według informacji przekazanych przez ratownika dyżurnego TOPR, po godz. 22 w sobotę do centrali Pogotowia w Zakopanem dotarła informacja o potrzebujących pomocy obcokrajowcach, którzy utknęli w rejonie Żlebu Kulczyńskiego w ciągu Orlej Perci. W ich kierunku wyruszyła piesza wyprawa ratowników.

Okazało się, że czterej mężczyźni nie doznali żadnych obrażeń, jednak byli zupełnie nieprzygotowani do takiej wędrówki. Źle zaplanowali swoją wyprawę, wyruszyli w góry zbyt późno, a w dodatku panowały złe warunki turystyczne. Na Orlej Perci zastała ich noc. Turyści w kompletnych ciemnościach i we mgle nie byli w stanie kontynuować wyprawy.

Turyści zostali bezpieczenie sprowadzeni na Halę Gąsienicową

Mężczyźni zostali bezpiecznie sprowadzeni w asyście ratowników na Halę Gąsienicową w niedzielę około 7 rano.

W sobotę ratownicy TOPR wyruszyli również po poszkodowanego turystę, który w Wielkim Wołowym Żlebie złamał nogę. Początkowo, z uwagi na niski pułap chmur, ratownicy nie mogli dotrzeć bezpośrednio do poszkodowanego śmigłowcem, dlatego na pomoc wyruszyła 14-osobowa wyprawa. Ostatecznie jednak chmury ustąpiły i poszkodowany został śmigłowcem zabrany do szpitala w Zakopanem.

W Tatrach panują niekorzystne warunki do uprawiania turystyki. Na szlakach jest mokro i ślisko, a na odcinkach leśnych miejscami może zalegać błoto. Utrudnieniem jest niski pułap chmur, który ogranicza widzialność i utrudnia orientację w terenie, co może być przyczyną pobłądzeń. W nocy w Tatrach panował mróz.

Źródło: dziennik.pl

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy