Białe miasteczko zmienia formułę. Czas na „Cichy dyżur”

Artykuł
Podjęto decyzję o zmianie formuły działalności białego miasteczka na „Cichy dyżur”
Fot. PAP/Paweł Supernak

W obliczu tragedii, która wydarzyła się naprzeciwko Kancelarii Premiera, podjęto decyzję o zmianie formuły działalności białego miasteczka na „Cichy dyżur” – poinformował ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia.

- W obliczu tragedii, która wydarzyła się wczoraj naprzeciwko Kancelarii Premiera, podjęliśmy decyzję o zmianie formuły działalności Białego Miasteczka na „Cichy dyżur” – napisano w niedzielę na facebookowym profilu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

Jak powiedział Gilbert Kolbe, rzecznik protestujących, zmiana formuły nie oznacza likwidacji „białego miasteczka”.

- „Cichy dyżur” będzie polegać na tym, że wstrzymujemy wszelkie akcje profilaktyczne oraz nie będziemy już edukować pacjentów w formie prelekcji o systemie ochrony zdrowia. Natomiast uczestnicy protestu będą w białym miasteczku nieustanie przebywać i w nim nocować – mówił Gilbert Kolbe.

W sobotę przed południem podczas konferencji prasowej komitetu protestacyjno-strajkowego w Warszawie, na terenie białego miasteczka przy al. Ujazdowskich doszło do tragicznego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, iż doszło do samookaleczenia, a mężczyzna, który tego dokonał - zmarł.

Protestujący napisali na Facebooku, że obecni na miejscu zdarzenia udzielili profesjonalnej pomocy pacjentowi i świadkom zdarzenia.

W oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku stwierdzono, że „celem powstania Białego Miasteczka było zamanifestowanie potrzeby pilnego wprowadzenia skutecznych rozwiązań w systemie publicznej ochrony zdrowia”. Wskazano w nim także, że organizatorzy nie chcą, „by Białe Miasteczko i jego tragiczne wydarzenia wykorzystywano do wywoływania hejtu wobec protestujących pracowników ochrony zdrowia”.

W oświadczeniu dodano, że protestujący pozostają w otwartości „na rozmowy z merytorycznymi przedstawicielami Premiera, nie warunkując tego personaliami”.

- Najważniejsze jest, aby w obliczu tragedii rząd z nami porozmawiał. Jesteśmy otwarci na dialog – powiedział Kolbe.

Źródło: PAP

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy